Uroda i pielęgnacja

Wypadanie włosów – Vademecum cz. I

5 kwietnia 2015

Budzisz się rano, na poduszce znajdujesz dziesiątki włosów. Bierzesz prysznic i Twoje włosy prawie zapychają odpływ. Potem suszenie. Czesanie. Pozbywasz się setek włosów jednego ranka. Znasz to? Szukasz porady? Jeśli tak, zapraszam do lektury.

1. Zdiagnozuj, ile włosów wypada Ci w ciągu dnia.

Nie masz powodów do paniki, jeśli liczba ta nie przekracza 100 włosów dziennie. Jeśli zauważyłaś zwiększoną ilość włosów na szczotce  – policz je. Czasami dla osoby, która nigdy nie zmagała się z podobnym problemem, nawet niewielka ilość wypadających włosów może być niepokojąca.

2.Poszukaj przyczyny.

Czy przechodziłaś ostatnio jakąś chorobę? Może Twój organizm jest osłabiony? Czy przestałaś/zaczęłaś brać tabletki hormonalne? A może jesteś po ciąży? Czy w Twoim życiu wydarzyło się w przeciągu ostatnich trzech miesięcy coś, co spowodowało silny stres?

Jeśli chociaż na jedno pytanie odpowiedziałaś twierdząco bardzo prawdopodobne jest, że właśnie od tego zaczęły się Twoje problemy.

W przypadku przebycia choroby lub zwykłego osłabienia organizmu, konieczne jest wykonanie szeregu badań takich jak morfologia, badanie poziomu żelaza, witaminy D, hormonów tarczycy, prolaktyny oraz hormonów płciowych, w celu wykluczenia wszelkich zmian chorobowych w organizmie. Może okazać się, że masz anemię, Twój poziom żelaza jest obniżony, cierpisz na nadczynność/niedoczynność tarczycy, awitaminozę lub problemy hormonalne. Wszystko to powoduje, iż włosy mogą posypać się garściami. Warto również wybrać się do dermatologa, by przeanalizował on skórę naszej głowy pod kątem zmian chorobowych i ewentualnie dobrał najodpowiedniejsze dla nas leczenie.

W przypadku odstawienia tabletek antykoncepcyjnych lub wypadania włosów po porodzie, przyczyną jest spadek poziomu hormonów, zwanych estrogenami. Hormony te są wydzielane w dużych ilościach, gdy jesteśmy w ciąży, jak również znajdują się w przyjmowanych przez nas tabletkach antykoncepcyjnych. By przybliżyć trochę strukturę problemu, warto napisać o trzech fazach życia włosa: anagenie, kartagenie i telogenie, czyli analogicznie fazie wzrostu włosa (2-8 lat), fazie przejściowej, gdzie włos przestaje rosnąć i szykuje się do wypadnięcia oraz fazie spoczynku, gdzie włos zostaje wypchany z mieszka włosowego i wypada. Gdy nasz organizm otrzymuje dużą ilość estrogenu, wpływa to na włosy w sposób bardzo korzystny, utrzymując je w fazie anagenu. Dzięki temu włosy nie wpadają oraz są w dobrej kondycji. Jednak gdy poziom hormonu wraca do normy, organizm zaczyna tracić nie tylko te włosy, które wypadają nam naturalnie w danym czasie, lecz również te, które były „sztucznie” utrzymywane w mieszkach włosowych przez właśnie estrogen.

W trzecim przypadku, gdy podłożem problemu jest stres – warto wiedzieć, że nie chodzi tutaj tylko o sytuacje permanentnego zestresowania czy przemęczenia. Również jedna sytuacja, która wywołała u nas negatywne emocje, mogła mieć wpływ na to, co dzieje się z Twoim organizmem teraz (w przypadku niektórych znajomych mi osób, które zmagały się z wypadaniem o podłożu stresowym, powodem był nawet pierwszy lot samolotem). Wypadanie włosów na podłożu stresowym nazywamy łysieniem telogenowym, gdzie większość włosów przechodzi we wspomnianą wcześniej fazę telogenu, powodując wypadnięcie z mieszka włosowego. Przeanalizuj to, co działo się w Twoim życiu parę miesięcy wstecz – być może tutaj znajdziesz przyczynę

3. Przeanalizuj swoją dietę.

Czy na pewno znajdują się w niej wszystkie składniki odżywcze, których potrzebujesz? Czy jest w niej wystarczająco dużo białka? Czy nie brakuje Ci żelaza, cynku, magnezu? Sprawdź, czy nie omijasz czegoś, bez czego Twój organizm nie może prawidłowo funkcjonować. Jeśli ostatnio stosowałaś dietę odchudzającą lub głodówkę, mogło mieć to istotny wpływ na Twoje włosy.

4. Sprawdź pielęgnację.

Czy często farbujesz włosy? Czy codziennie używasz prostownicy/lokówki? Czy dajesz swoim włosom wyschnąć naturalnie, czy używasz suszarki?

Bardzo często włosy wypadają z powodu zabiegów chemicznych czy mechanicznych, którym są poddawane. Częste nakładanie farby, trwała ondulacja (czy to się jeszcze zdarza?), obchodzenie się z włosami po macoszemu też mogą być powodami zwiększonego wypadania. Wiem, bo moje problemy zaczęły się właśnie od tego – chciałam mieć piękne, długie, rude, włosy… co nie za bardzo wyszło.

Przeanalizuj to, jak się ze swoimi włosami obchodzisz. Szalejesz z kolorami? Szarpiesz je podczas czesania? Czeszesz na mokro? Czy związujesz mocno w kitkę na czubku głowy? Może to powodować osłabienie cebulek, prowadzące do wypadania.

Sprawdź składy swoich kosmetyków. Zwykłe, drogeryjne szampony i odżywki często posiadają skład, który nie służy naszym włosom – składniki, znane jako SLS czy SLES, są silnymi detergentami, które mogą podrażnić skórę Twojej głowy. Wybieraj kosmetyki uważnie – delikatna pielęgnacja to klucz do sukcesu.

5. Zacznij działać!

Jeśli wykluczyłaś już podłoże chorobowe, stres, choroby skóry głowy, niedobory w diecie czy nieprawidłową pielęgnację (lub stwierdziłaś, że w sumie wcale nie jest z nią tak źle) czas zebrać siły by zwalczyć problem.

Twoje pole do działania jest ogromne – suplementy diety, odpowiednie szampony, odżywki, oleje, wcierki czy zabiegi kosmetyczne – ilość preparatów, która jest dostępna na rynku, i ma za zadanie pomoc z uporaniem się z problemem, jest większa, niż sądzisz.

O tym, co najbardziej pomaga, a co nie sprawdza się (według mnie) w ogóle, będziecie mogły (mogli) przeczytać w następnym poście.

Pozdrawiam! Życzę Wam spokojnej niedzieli :*

 

 

 

You Might Also Like

4 komentarze

  • Reply Ewelajna 26 maja 2016 at 14:09

    Ja miałam po prostu taki czas, że włosy wypadały mi garściami. Do dziś nie wiem co było tego powodem. Podejrzewam stres. Na szczęście przestały. I odrastają. Spinając włosy w kucyk na wszystkie strony odstają mi kilkucentymetrowe „nowicjusze”. Ale cieszę się z nich :)

    • Reply Monika 26 maja 2016 at 15:06

      Ewelajna, to bardzo się cieszę! Wiem jaka to radość widzieć u siebie małe bejbiki – nie da się ich niczym ujarzmić, ale wygląda to przeuroczo :) Niestety stres jest bardzo częstą przyczyną wypadania, może tak było u Ciebie – przy super odżywianiu się, takim jak Twoje, niedobory żywieniowe raczej nie wchodzą w grę :)

  • Reply Ewa - nutrigo.pl 26 maja 2016 at 14:25

    Mądry wpis. Zamiast lamentować nad kondycją włosów, lepiej działać metodycznie.
    Czekam właśnie na wizytę u dermatologa, m.in. w celu oceny kondycji włosów. Moje włosy nie są w sumie w złym stanie – staram się dbać o nie mądrze. Z natury jednak są cienkie i delikatne, puszące. Po ciąży nie zaczęły o dziwo wypadać a szybciej się przetłuszczają.

    • Reply Monika 26 maja 2016 at 15:09

      Ewa, masz duże szczęście – zazwyczaj po ciąży następuje masowa migracja – jesteś szczęściarą :) Mam nadzieję, że dermatolog będzie umiał odpowiedzieć na Twoje pytania – a myślałaś może o wizycie u trychologa?

    Leave a Reply